Kto do mnie zagląda?

środa, grudnia 28, 2011

Rossmann'owe zakupy.

Jak u Was po świętach?
U mnie sporo pracy, mam tyle do zrobienia do szkoły, że potrzebowałabym chyba miesiąca żeby to wszystko zrobić. 
Teraz czekam już tylko na sylwestra ;-) no a później studniówka!

Muszę pokazać Wam jeszcze kilka rzeczy, które kupiłam przed świętami.

Dobrze znany CARMEX w sztyfcie. Muszę przyznać, że nie jest to mój ulubiony balsam do ust przez zapach i mrowienie, ale używałam go codziennie na noc i moje usta były miękkie, nawilżone, zero suchych skórek no i ani śladu opryszczki odkąd go używałam! Dlatego gdy tylko się skończył kupiłam następny ;-)
Kosztował 6,99zł.
Musiałam kupić też tonik - oczywiście tradycyjnie BOURJOIS. Tonik bezalkoholowy z witaminami. Ciężko znaleźć tonik bez alkoholu dlatego ciągle wracam do tego. To moja chyba czwarta albo piąta butelka więc będzie trzeba poszukać czegoś innego. Butelka 250ml kosztowała 13,99zł.

Kupiłam też mój pierwszy LIP SMACKER w wersji SPRITE. Fajnie nawilża usta, a nawet ładnie wygląda. No i pachnie sprite'm<3. Kosztował 8,89zł.

Kolejny lakier MISS SPORTY tym razem nr 470. Kremowa zieleń z nutką turkusu. Cena - 5,99zł.




Możecie spodziewać się, że niedługo pochwalę się Wam moimi prezentami ;-)

sobota, grudnia 24, 2011

WIGILIA.



Życzę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych, wesołych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
oraz
szczęśliwego NOWEGO 2012 ROKU!!!

Wasza G ;*

czwartek, grudnia 22, 2011

Kolejne zdobycze - Avon.

Cześć ;-) Dzisiaj chcę wam się pochwalić ostatnim zamówieniem ze świątecznego katalogu firmy AVON.
Było bardzo dużo okazji, zestawów w fajnych cenach. Ja skusiłam się na trzy rzeczy, o jednej z nich już długo myślałam ale czekałam na lepszą okazję cenową - i się doczekałam ;-)

1. Cień do powiek z serii COLOR TREND SWEET TWIST w kolorze PEACH CREAM

Cień przychodzi do nas w kartoniku, w którym mamy mały słoiczek, nie wiem jakiej pojemności ale myślę, że koło 5g. 

 Cień ma konsystencję raczej kremową więc nie nadaje się do nakładania pędzelkiem (nakładałam go na powiekę palcem). Kolory są bardzo fajnie dobrane i zdecydowanie rozświetlają oko. Nie pachnie. U mnie na powiece wszystko szybko się roluje i ściera, czy to z bazą czy bez więc nie nakładam cieni zbyt dużo. 


Daje bardzo fajny delikatnie rozświetlający efekt, więc będzie się też nadawał na kości policzkowe czy pod łuk brwiowy ;-)

Aczkolwiek nie myślę, że w jest warty ceny regularnej (20zł). Ja kupiłam go za 9,90zł i myślę, że jest ok.




2. Druga rzecz to zmywacz do paznokci, który wiecie, że zamawiam za każdym razem gdy tylko mi się skończy! więc nic więcej już o nim nie piszę ;-)
Seria NAIL EXPERTS, butelka 150 ml tym razem kosztowała 14,90zł. 



3. Ostatnia rzecz (ta na którą się czaiłam;D) to dobrze znane i, z tego co czytałam lub słyszałam, polecane ROZŚWIETLAJĄCE PEREŁKI DO TWARZY. Słynne AVON'owskie perełki, występujące w formie rozświetlającej lub brązującej. Ja mam te pierwsze, a więc troszkę różowe. 

Już dawno chciałam kupić sobie jakiś fajny rozświetlacz. O tych perełkach też myślałam długo ale ich cena regularna woła o pomstę do nieba - 52zł?! czasem nawet dochodziło do 60. Ja wiem, że to jest produkt na wiele lat, ale bez przesady. Mi udało się je dostać w cenie 39,90zł (+prezent o którym za chwilę.)



Bardzo eleganckie, czarne opakowanie, które niestety odbija wszystko (jak widać na zdjęciach, widać nawet mnie na drugim, a na trzecim moją lampkę lawe;D) mieści w sobie 22g perełek, a więc sporo ;-)

W pudełku mamy sporą gąbeczkę. Bardzo praktycznie trzyma kuleczki, które nie kruszą się przy przesuwaniu, gdy ruszamy pudełkiem ;-)
Zdaje sobie sprawę, że na zdjęciach moje kuleczki wyglądają na brązowe ale musicie mi wierzyć, że nie są ;-)

Dostajemy mozaikę wielu kolorowych kulek, które na twarzy tworzą naprawdę fajny efekt - tafli ale nie przesadnej. Podoba mi się to, że nie robią smug i można ładnie i łatwo ten efekt stopniować ;-)
Narazie jestem z nich zadowolona i używam ich codziennie.

Teraz słów kilka o wspomnianym już wyżej prezencie. W tym katalogu do wybranych perełek można było wybrać sobie jedną rzecz całkowicie gratis.
Do wyboru był puszek, maskara lub pędzel do pudru.
Ja wybrałam ten trzeci.

 Ładny, elegancki, solidny pędzel. Włosie ma miękkie. Ma 17,5cm długości, a jego wartość to 27zł. Nie dałabym za niego takiej kupy kasy, ale z racji, że mam go za darmo to jestem zadowolona ;-)
Używam go do kulek i jak do tej pory świetnie się sprawdza. Do pudru jest chyba troszkę za mały. 
Przynajmniej dla mnie jest za mały ;-)

Co myślicie?
Pozdrawiam ;*

czwartek, grudnia 15, 2011

Rossmann'owe zakupy (30).

Cześć ;-)
dzisiaj pokażę Wam moje ostatnie zakupy pielęgnacyjne z ROSSMANN'a.

1. Szampon do włosów - wiecie, że kocham szampony Herbal Essences ale tym razem chciałam wypróbować coś innego. Kupiłam szampon wzmacniający GARNIER FRUCTIS FRESH dla włosów normalnych lub przetłuszczających się. Ma zapewnić wzmocnienie i świeżość. Na razie efekt mi się podoba zobaczymy co będzie później. Pieni się ładnie, pachnie świeżo, cytrusowo.
za butlę 400ml zapłaciłam 9,89zł. 



2. Druga rzecz to maskara - sławna maskara MAYBELLINE, ONE BY ONE. Już jakiś czas jej używam, więc mogę napisać, że efekt daje fajny, nie skleja rzęs, nie osypuje się, nie tworzy grudek. Jest całkiem fajna ale chciałabym maskarę, która jeszcze bardziej te rzęsy pogrubi i wydłuży bez sklejania. Jeśli taką znacie - dajcie znać proszę ;-)

oczywiście mam wersję czarną. Kosztowała 27,99zł, 10,4ml tuszu.

3. Dezodorant - REXONA SEXY. Już tyle razy o niej pisałam, że nic więcej nie dodaję ;-) - 10,90zł, 150ml.

4. Bardzo ciekawy krem - firmy ZIAJA z serii SOPOT ROZŚWIETLANIE. Jest to krem opalizujący dla cery tłustej i mieszanej (jest jeszcze wersja dla suchej i normalnej). 
Bardzo długo go szukałam. Wiedziałam, że jest w standardowym słoiczku jak wszystkie kremy Ziaja wiec na półkach w sklepach szukałam słoiczka. Byłam bardzo zdziwiona, że nigdzie go nie ma. Aż tu nagle jednego dnia miałam więcej czasu, chodziłam sobie po Rossmann'ie i zauważyłam go - w pudełku! Jaka ze mnie ciapa :P Pudełko oczywiście oszukane - wielkie, a w nim słoiczek 50ml (możecie porównać na zdjęciach niżej - pudełko jest prawie dwa razy większe). Ale zakupu nie żałuję. Używam go codziennie rano, pod makijaż i spisuje się świetnie. Ma w sobie srebrno-złote drobinki, których absolutnie jakoś strasznie nie widać ale myślę, że na lato będzie w sam raz, żeby użyć go bez podkładu ;-)


Zapewnienia producenta:
- zawiera: wyciąg z algi morskiej (ma spowalniać procesy starzenia się skóry oraz odżywiać, nawilżać i chronić), betakaroten (naturalny pigment, który gromadzi się w naskórku i dostosowuje koloryt skóry do karnacji), witamina E (nawilża, wygładza i uelastycznia), witamina B5 (nawilża i łagodzi podrażnienia), filtr UV
- opalizujące mikropigmenty - mają korygować defekty skóry i rozświetlać cerę.

Koszt to 9,90zł. 
Fajnie mieć coś takiego, jak ktoś ma idealną cerę może z powodzeniem używać tylko takiego kremu tymbardziej, że jest dostępny dla każdego rodzaju skóry. 

5. To taka ciekawostka - chcę Wam pokazać, że są dostępne takie chusteczki higieniczne - kolorowe z motywem świątecznym ;-) na pewno coś miłego dla oka. Są różne wersje, ja mam akurat takie z misiem polarnym ;-)


;*

poniedziałek, grudnia 12, 2011

Studniówka tuż, tuż... część 2; BUTY!

Jak wiecie moja studniówka zbliża się (niestety) wieeelkimi krokami, a więc do sukienki (którą już Wam pokazywałam --> KLIK) musiałam dokupić buty. 

Sukienka jest cała czarna, a więc musiałam znaleźć coś co będzie akcentem kolorystycznym. Poza tym mam już czarne szpilki więc stwierdziłam, że skoro mam okazję to warto kupić jakieś innego koloru ;-)
Myślałam długo nad kolorem, aż wkońcu wpadłam na pomysł, że poszukam czerwonych butów! (Tak, CZERWONYCH). Wiem, że taki kolor może wzbudzać kontrowersje ale cóż... ;-)

Niestety ja jestem z natury bardzo wybredna i jeśli już coś kupuje to musi być idealne. Chodząc po sklepach z butami dostawałam szału. W niektórych sklepach były tylko cztery pary szpilek do wyboru (MIESIĄC przed sylwestrem), w innych znowu same zimowe, w kolejnych same czarne, brzydkie albo same wysokie (spokojnie od 13cm w górę + koturn OBOWIĄZKOWO) albo nie było rozmiaru:(. 

Powoli traciłam nadzieję, że znajdę jakieś fajne...
Aż tu nagle, w jakimś butiku znalazłam takie oto butki ;-)
 Jak dla mnie idealne, właśnie o takie mi chodziło. Firma SALA. 

Rozmiar 35, skóra, obcas jakieś 10cm. 



Kosztowały 229 zł ale dostałam rabat z racji, że brałam ostatnią parę ;-) i w sumie straciłam 217 zł co jak dla mnie całkiem fajna cena. 


Będą pasować do sukienki?

Dobranoc ;*

niedziela, grudnia 11, 2011

Portfel - zakupy odcinek 28.

Już od dawna szukałam nowego portfela. Mój stary był ładny, pakowny ale niestety miał zepsutą przegródkę na drobne przez co monety musiały być luzem i bardzo mnie to denerwowało.

Parę dni temu byłam w galerii i w sklepie STRADIVARIUS zobaczyłam bardzo fajny portfel. Od razu wiedziałam, że będzie mój ;-) Wielkość idealna, nie za duży ani nie za mały. 

z przodu wygląda tak:
Jak widzicie szare "skórzane" obramowanie, motyw kolorowych kwiatków z materiału. 

Tak wygląda z tyłu:

Miejsce na drobne jest jakby "na zewnątrz"

Zamykane na zamek więc bardzo wygodne i pakowne ;-)

Sam portfel otwiera się na magnes.

A w środku wygląda tak:
mamy miejsce na zdjęcia, karty i inne rzeczy.

No i oczywiście przegródka na banknoty, których nigdy za wiele ;-)

kosztował 39,90 zł. 
Była jeszcze brązowa wersja.
Mnie się podoba a Wam?

;*

sobota, grudnia 10, 2011

Zakupy w Douglas'ie (27)

Tydzień temu odwiedziłam po raz pierwszy DOUGLAS'a w moim mieście, jakoś wcześniej nic mnie tam nie ciągnęło, a otworzyli go stosunkowo niedawno. Poszłam tam z myślą kupienia sobie pudru do rzęs z wampirowej serii ESSENCE. Oczywiście szafa ESSENCE jest tak mała, że nie wiem czy są tam wogóle wszystkie produkty ze stałej oferty.
 Ledwo weszłam już zaatakowała mnie pani. Powiedziałam jej czego szukam, a ona popatrzyła na mnie jak na kosmite z pytaniem "skąd ja wogóle wiem, że jest taka seria?" Przecież ta kolekcja weszła już jakiś czas temu i sprzedawcy powinni się chociaż zorientować co jest wprowadzane na rynek... chyba, że ja źle myślę. 

Moja mama kupiła coś dla siebie więc ja nie mogłam być gorsza ;-)
Kupiłam sobie dwa lakiery do paznokci firmy ESSENCE z serii COLOUR&GO.
(z lewej) 83 luxury secret - fajny metaliczny kolorek, srebro, złoto, zieleń. Zobaczymy jaki okaże się na pazurkach. 
(z prawej) 72 time for romance - brokatowy, czerwono-różowy lakier. Mam go obecnie na paznokciach i wygląda świetnie. Tylko już widzę jak będzie się zmywał ;(

Za każdy zapłaciłam 5,49zł, w buteleczce mamy 5ml lakieru. 


Przy kasie pani zaproponowała mi wypełnienie formularza do KARTY DOUGLAS. Wypełniłam. Niby czemu nie mam dostać zniżek?;-)
Czekam teraz na nią, ma zostać wysłana mi pocztą w ciągu 5 tygodni.



A Wy macie jakieś doświadczenia z tą kartą? Albo z obsługą w DOUGLAS'ie?
Chętnie poczytam.

Pozdrawiam.

piątek, grudnia 09, 2011

Zakupy odcinek 26; Czekoladka + prezent Mikołajowy.

Doskonale wiecie, że bardzo lubię wszelkie produkty do ust, balsamy, błyszczyki...
Wiecie też, że uwielbiam wszelkiego rodzaju balsamiki do ust w małych słoiczkach. Tak też jest jeśli chodzi o TENDER CARE z firmy ORIFLAME, czyli ich sławny "miodek". Te z Was, które interesują się tymi katalogami napewno wiedzą o co chodzi ;-)
Jest już trzeci w mojej kolekcji, mam już ten oryginalny (różowy) i waniliowy (żółty), który pachnie jak waniliowe Danio <3 Gdy w świątecznym katalogu zobaczyłam czekoladowy nie mogłam się poprostu opszeć! Kusi mnie jeszcze karmelowy... ale to zobaczymy ;-)
Balsam bardzo fajnie nawilża usta. Choć są to balsamy uniwersalne to jak do tych czas stosowałam je tylko na usta ale myślę, że na suche skórki czy inne miejsca też by się sprawdziły. Jedynym zarzutem jest słoiczek, a właściwie jego "wejście" troszeczkę zbyt ciasne i z długimi paznokciami trudno wydobyć produkt... ale wybaczam to producentowi za świetne nawilżanie i wyjątkowe wersje zapachowe. 
Czekoladowy pachnie dosłownie jak prawdziwa gorąca czekolada <3 idealny na zimę. Kosztował 12,90zł, a w słoiczku mieści się 15ml produktu.


Przy okazji robienia zdjęć produktom do postów zrobiłam zdjęcie mojej podusi, którą dostałam na Mikołajki od mojego faceta. Uwielbiam poduszki i on doskonale o tym wie :P a ta jest milutka, mięciutka i ładniutka. Na zdjęciu pluszak również od NIEGO, mój ulubiony ;-)

;*

Choruszek.

Cześć dziewczynki! Co u Was słychać? 

U mnie nie najlepiej, jestem chora... Leżę w łóżku pod kołdrą i dwoma kocami i nadal mi zimno :( na parapecie pali się świeczka, a na stoliku obok mnie leżą lekarstwa, stoi kubek po herbatce z miodem<3 oraz talerz z górą kanapek, które zrobił mi mój facet przed wyjściem na zajęcia... Poza tym, że boli mnie gardło, głowa, mam gorączkę i nie mogę patrzeć na jedzenie jest ok... 

Dawno nic nie pisałam więc mam spore zaległości w pokazywaniu Wam co sobie kupiłam. Mam też parę pomysłów na inne posty. Wczoraj porobiłam troszkę zdjęć i korzystając z tego, że mam czas zabieram się za pisanie. Ostatnio doszłam do wniosku, że muszę znaleźć jednak więcej czasu na bloga i chociaż raz w tygodniu coś napisać. Bardzo mi tego brakuje, jak nie piszę dłuższy czas:( W szkole oczywiście nie dają mi spokoju, do tego święta się zbliżają... ale myślę, że jak odrzucę całkiem oglądanie seriali to znajdę czas na bloga... niestety, coś za coś. 

Pogoda jest straszna; pada DESZCZ, jest ciemno prawie jak w nocy, zimno... masakra. 

Biorę do ręki jedną z kanapek, kubek kawy i zabieram się do pisania kolejnego posta. Zainteresowanych zapraszam ;-)

Pozdrawiam, G ;*

sobota, listopada 26, 2011

TAG - Subiektywny Ranking Przystojniaków!

Dzisiaj przygotowałam dla Was odpowiedź na Tag, który już dość długo krąży po blogach i szczerze mówiąc bardzo lubię oglądać Wasze odpowiedzi ;-) Nie ukrywajmy - tag jest bardzo miły dla oczu ;-)

Dawno mnie nie było na blogu i miałam wielką ochotę już coś napisać więc będzie to fajny moment na tag. Oglądając "Waszych" przystojniaków muszę stwierdzić, że bardzo wiele typów się powtarza, i nie ukrywam, że u mnie też "conieco" się powtórzy ;-) Mam bardzo dużo zdjęć bo nie mogłam się zdecydować na jedno ;-)

Zasady są bardzo dobrze znane; trzeba pokazać 10 facetów, których uważa się za absolutne "ciacha", napisać kto otagował, i otagować inne bloggerki. A więc chyba nikt nie zaprosił mnie do tego taga i taguję wszystkie dziewczyny, które piszą (bez wyjątku!) bo bardzo mi się ten tag podoba ;-) U mnie nie będzie to 10 mężczyzn bo nie chcę nic wymyślać na siłę...

Oto moje typy:
(kolejność bardzo NIEprzypadkowa, nie musiałam się wogóle zastanawiać)

1. JOHNNY DEPP - myślę, że mało kogo zdziwi ten wybór :P
dla mnie absolutnie jest najprzystojniejszym facetem na ziemi. Okaz urody i talentu. Jest piękny absolutnie zawsze: włosy długie czy krótkie, ciemne czy jasne, w kapeluszu czy bez, przebrany czy na luzie, 30 lat temu czy teraz. Co najbardziej mi się w nim podoba? To, że jest aktorem od wielu lat, ma ogromne doświadczenie, i jest ewidentnie jednym z najlepszych, a "szajba" nadal mu nie odbiła. Niedawno przeczytałam w jakimś artykule, że aktor nadal ma tremę! Nawet na sesjach zdjęciowych... niesamowite. Jest bez dwóch zdań jednym z moich największych autorytetów. 

2. ANTHONY KIEDIS - wokalista Red Hot Chili Peppers, może i mniej znany ale prawie równie przystojny. Człowiek, który od dziecka miał trudne życie. Fani takiej muzyki na pewno wiedzą o czym mówię. Również zalicza się do facetów, którzy zawsze ładnie wyglądają. Ponadto jego głos mmm...

3. Mam słabość do wytatuowanych facetów, z twarzą brutala i męskim głosem - ADAM'a LEVINE trzeba również do nich zaliczyć. Znany głównie z zespołu Maroon 5, facet, który może śnić się po nocach. 
Ładnemu we wszystkim ładnie? Hmmm... ale najlepiej bez niczego!

4. ORLANDO BLOOM - świetny aktor, przystojny facet. W "Piratach z Karaibów" w połączeniu z Depp'em był nie do przebicia!

5. Wilkołak TAYLOR LAUTNER z pewnością zaczął się podobać jako "duży chłopiec". Wam też było przykro, że Bella wybrała wampira??

  
6. VIGGO MORTENSEN - moje serce zdobył jako Aragorn w "Władcy Pierścieni" ale trzeba przyznać, że na codzień jest równie przystojny...

7. PETER GENE HERNANDEZ czyli poprostu BRUNO MARS - głos anielski i wygląd też bez zarzutu...




Chętnie poznam kolejne odpowiedzi na ten tag! Co myślicie o "moich" przystojniakach??

pozdrawiam :*