Kto do mnie zagląda?

czwartek, marca 24, 2011

Nowe nabytki kolczykowe ;-)

Dzisiaj mam dla Was takiego króciutkiego posta. Chcę Wam pokazać moje nowe nabytki kolczykowe ;-) Jakiś czas temu robiłam z koleżankami zamówienie ze strony Katherine. Jest tam sporo cudnych rzeczy, ale musiałam pozbierać kilka koleżanek bo zamówienie można składać na minimum 100 zł, niestety. Więc popytałam i zebrałyśmy wsumie za dużo, dużo więcej ;)
 Pierwsze są to takie o, dosyć długie. W kolorze starego złota z czarnymi "diamentami". Kosztowały jakoś około 8zł. Bardzo mi się podobają.

Tutaj LINK do takich, tyle, że czerwonych ;)


Drugie to są takie o właśnie, jak widać ;D Też w kolorze starego złota, tym razem z kolorowymi "diamentami". Również dosyć długie ale ja takie lubie ;) Kosztowały też jakoś około 8 zł.

I oczywiście LINK ;)


I ostatnie, według mnie najsłodsze ;) Takie wpinki, czerwone z perełką. No cudne są!;)
LINK ;) Kosztowały (aż!) niecałe 3 zł.

Także jak widzicie majątku nie wydałam, a kolczyki bardzo mi się podobają. Szczerze mówiąc teraz żałuje tylko, że nie zamówiłam więcej bo dużo, dużo więcej rzeczy mi się tam podobało. Chyba powoli zacznę zbierać nową ekipę na zamówienie ;))

Napiszcie mi koniecznie jak się Wam podobają i czy kiedyś zamawiałyście coś z tej strony ;)
Pozdrawiam ;***

sobota, marca 19, 2011

czwartek, marca 17, 2011

Zakupy 4-10.03 czyli kilka małych (nie)zbędnych pierdołków ;-)

Hej dziewuszki! Dzisiaj chcę pokazać Wam kilka rzeczy, które już czekają na to bardzo długo. Skorzystam z tego, że jestem chora i leżę w domu i zrobię to właśnie dzisiaj. Przy okazji powiem Wam, że naprawdę ograniczam się już z tymi zakupami bo zauważyłam, że pomału zaczynam przesadzać ;D Pewnie Wy też już chciałybyście wkońcu zobaczyć u mnie coś innego. Ale obiecuję już, że teraz będę robić coraz częściej recenzje.
Troszkę mi smutno, że tak mało Was mnie czyta. Może napiszcie mi co robię źle, postaram się to naprawić. Chciałabym pisać dla Was ciekawie ale jak mam to zrobić jak wcale nie dostaję informacji o czym chciałybyście przeczytać.
Dobra, już nie smęcę. Dzisiaj będzie naprawdę krótko.

Dwie pierwsze rzeczy to jak widzicie na zdjęciu marcowa "Uroda" oraz tonik z Garniera. Na temat gazety nie będę nic pisać no bo to troszkę bezsensu jednak.
Co do toniku mogę Wam napisać, że jest to już moja któraś tam z kolei butelka tego produktu, bardzo go lubie i u mnie spisuje się świetnie. Jak możecie zauważyć jest to tonik z tej samej serii co opisuwane przeze mnie niedawno mleczko do demakijażu - czyli Podstawa Pielęgnacji z wyciągiem z winogron. Tonik jak najbardziej (narazie) mnie nie podrażnia więc przy nim zostaję, chociaż wiem, że pomału chyba będę musiała go zmienić na coś innego. Kupuję go (uwaga, uwaga) w BIEDRONCE, ponieważ jest tam poprostu tańszy. Kosztował mnie 9,98 zł. Może zrobie jego recenzję kiedy mi się skończy ;)
Dalej, kupiłam sobie dwa lakierki z Lovely. Z lewej jest z seri Color Mania nr 87. Bardzo bardzo ładny pomarańcz. W środku lakier z serii Crystal Strenght nr 326, tu na zdjęciu wygląda ciemniej niż w rzeczywistości. Mnie osobiście przypomina trochę kolor jogurtu malinowego. Fajny kolor. Ten pierwszy kosztował 5,19 a drugi 6,69 więc całkiem fajne ceny ;)
No i jak już Wam wspominałam musiałam znaleźć coś nowego do demakijażu, skusiłam się na tą dwufazową Ziaję bo była chwalona. Narazie nic nie mogę powiedzieć na ten temat pozatym, że schodzi w zastraszająco szybkim tempie no ale nie spodziewałam się, że taka mała buteleczka za 5,99zł będzie stała pół roku. Nie oszukujmy się ;)
Wiecie już, że mam fioła na punkcie motywu z kwiatami ;) Tak więc kolejna rzecz nie jest dla nikogo zdziwieniem. Bluzka z Reserved za 39,99, była jeszcze biała, chyba się po nią wrócę. No i szara opaska na gumce również z Reserved, bardzo fajna, szukałam takiej dawno. 12,99 ;)
I tu jeszcze macie na zdjęciu maseczke z Bielendy z serii Eco care. Troszkę się boję jej użyć bo mama po użyciu maseczki właśnie z tej firmy dostała jakiś takich czerwonych placków na twarzy, które co prawda zeszły w ciągu nocy ale sam fakt. Co jak mi nie zejdą? Nie no, zobaczę, będę musiała spróbować. Ja mam z glinką zieloną dla skóry tłustej, trądzikowej. Taka duża maseczka kosztowała 5,69 zł.
I już ostatnia rzecz to błyszczyk z Bell Milky Shake. Użyłam jak narazie kilka razy. Efekt mi się podoba. Ja mam w kolorze 010 i kosztował 9,99zł.
Na dzisiaj to wszystko. Piszcie mi jeśli jesteście czymś zainteresowane.
Pozdrawiam ;**

wtorek, marca 15, 2011

Avon 4/2011 - Zamówienie 2.03

Dzisiaj mam Wam dużo do przekazania więc nie przedłużam! Tak jak obiecałam piszę post o tym co ostatnio zamówiłam z Avon'u ;) Mam dla Was sporo zdjęć!
Zamówienie było z katalogu 4/2011 PRZEDWIOŚNIE:

Teraz pokażę Wam co sobie zamówiłam ;)
Pierwszym produktem jest matowy lakier do paznokci, który niestety nie doszedł. Z tego co wiem wogóle nie można w Polsce dostać tych lakierów ale co tam, będę jeszcze próbować. Do skutku ;) Mój miał być fioletowy, Violetta.

Oczywiście kolor jest tu przekłamany w jakimś stopniu.

Teraz już rzeczy które do mnie przyszły ;)

- Pachnąca mgiełka do ciała, Owoc granatu i mango
- Tusz "Hipnotyczne spojrzenie", Edycja kwiatowa + w prezencie preparat do demakijażu oczu z odżywką
- Żelowa kredka do oczu, Edycja koronkowa
- Potrójny błyszczyk do ust



- Pachnąca mgiełka do ciała (po lewej). Ja wybrałam akurat o zapachu mango i granatu. Pachnie cudnie! Już wcześniej podobała mi się bo dużo koleżanek ją miało i jest to myślę fajna alternatywa do zabrania do torebki czy do szkoły ;) W tym katalogu kosztowała 7,90 zł (cena regularna to 17 zł).
- Po prawej macie ten preparat do demakijążu oczu który był prezentem przy zakupie maskary. Wykończę moją Ziaję i go wypróbuję. Jego cena regularna to 18 zł.
Zdjęcie z katalogu. Mgiełki z Avonu naprawdę warto wypróbować, szczególnie te owocowe ;)

- Po lewej, potrójny błyszczyk do ust. Zdecydowanie coś innego niż zwykle ;) Wygląda super i oczywiście raz już się nim maźnęłam ;D Kolor mi się podoba i wsumie prawie się nie klei. Ja wybrałam sobie jeden z tych z czarną perłą ale chyba w niedalekiej przyszłości skuszę się na jeszcze jeden z tych pastelowych ;) Mój to kolor Wine Lustre. Kosztował 16,90 zł. I zdjęcie katalogowe dla Was:

Ten mój kolor akurat tutaj leży ale chyba w przyszłości zakupię sobie jeszcze ten który widzicie pierwszy po lewej, stojący ;)
- Dalej mamy ten tusz do rzęs "Hipnotyczne spojrzenie", edycja kwiatowa. Skusiłam się na niego bo chciałam wypróbować wogóle jakiś tusz z Avon'u oraz chciałam zobaczyć taką szczoteczkę jaką on ma. Koszt jego w tym katalogu to 24,90 + dostajemy ten preparat o którym już pisałam gratis ;)

Moja to ta z białą szczoteczką ;) Jeszcze jej nie sprawdzałam, zobaczymy czy się spisze.
- No i ostatnia rzecz to dobrze znana i polecana kredka żelowa do oczu, w wersji koronkowej. Już ją sprawdzałam na dłoni i konsystencję ma naprawdę ciekawą, jest bardzo miękka. 23 zł.


To chyba wszystko co chciałam Wam dzisiaj pokazać. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Piszcie co wy myślicie o tych produktach, jakie macie z nimi doświadczenia.
Jakoś dzisiaj dziwnie działa mi edytor i się troszkę namęczyłam z tym postem ;/ nie wiem co się dzieje. Okej, do następnego razu, buziaki ;*

niedziela, marca 13, 2011

Giveaway! u kosme-tiki.blogspot.com :))

Jakoś dzisiaj wcześnie wstałam, patrzę a tu kolejne rozdanie z świetnymi nagrodami!!
Tym razem rozdanie mamy u kosme-tiki.blogspot.com [klik!] (pozdrawiam ;**)
Kochana! Może i nie czytam Twojego bloga bardzo długi czas ale napewno od początku mojego bloga Cię obserwuję, czytam i komentuję. Bardzo lubie Twoje recenzje. Podoba mi się wygląd Twojego bloga, ale też zdjęcia które wstawiasz są super jakości ;))

Zasady są bardzo proste, więc mam nadzieję, że podołam.

A nagrody są naprawdę super

Także zachęcam wszystkich do tego rozdania i do czytania tego bloga bo jest naprawdę bardzo ciekawy.



sobota, marca 12, 2011

Odstawiam!

Cześć wszystkim blogger'kom ;)!!
Ostatnio wpadłam na pomysł, że mogę Wam pisać też o kosmetykach które odstawiam (definitywnie lub na jakiś czas). Będą to takie mini recenzje tych produktów, a przy okazji podzielę się z Wami swoim zdaniem i napiszę czemu dany produkt nie zdaje u mnie egzaminu. Co myślicie o takim pomyśle? Piszcie koniecznie czy macie ochotę coś takiego u mnie czytać ;)
Myślałam o formie tych recenzji i wpadłam na kolejny pomysł, że jak wszystki moje recenzje (którą zrobiłam jak narazie aż jedną ;D - obiecuję poprawę) będę robić to w punktach.

1. O jakim produkcie piszę?
 Dziś chcę napisać troszkę o mleczku do demakijażu z firmy Garnier Podstawa pielęgnacji z wyciągiem z winogron.


- opis produktu
Mleczko to jest stworzone do oczyszczania zarówno oczu jak i całej twarzy. Producent sugeruje, że sprawdzi się przy cerze mieszanej i normalnej. Nie mogę się tutaj wypowiedzieć ponieważ ja mam skórę tłustą i długi czas mleczko to u mnie sprawdzało się bardzo dobrze. Producent obiecuje tutaj, że mleczko to poradzi sobie z trwałym makijażem. I owszem radzi sobie świetnie, tylko czasem ciężko nim zmyć grubszą warstwę maskary czy czarnej kredki. Testowany dermatologicznie.
- opakowanie
Nic szczególnego, zwykła buteleczka bez żadnych wynalazków. Aby wydobyć mleczko na wacik często musiałam buteleczke lekko ścisnąć co powodowało, że wylatywało mi go za dużo, więc jest to jakiś tam minus.
- wydajność
Jak dla mnie produkt jest super wydajny, bo naprawdę niewielka ilość na waciku dałą radę zmyć całe oko. Także tutaj nie mam zastrzeżeń. Nie mam pojęcia na ile starczało mi jedno opakowanie, napewno było to długo.
- zapach
Zapach jest miły. Przypomina troszkę zapach kremu, lekko owocowy ale nie nachalny. Pacnie bardzo delikatnie aczkolwiek wiem, że niektórzy lubią gdy mleczka czy płyny micelarne są bez zapachowe. Tym osobom napewno by się to nie spodobało. Mi nie robiło to jakiejś wielkiej różnicy.
- konsystencja
Jak już pisałam przy opakowaniu, zdażało się, że przy wyciskaniu mleczka na wacik wyleciało go zbyt dużo. Konsystencja jest troszkę lejąca, ale nie jakoś mega. Normalna konsystencja mleczka.

2. Jak długo używałam tego mleczka?
 Przyznam Wam się szczerze, że od kiedy zaczęłam się malować na tyle, że było co tam zmywać używałam właśnie tego mleczka. Wtedy moja mama go używała więc jej podbierałam ;) A więc stosunkowo długo stosowałam ten właśnie produkt do zmywania makijażu. (około 3-4 lat)

3. Jak działa?
 Już gdzieś chyba o tym wspomniałam ;) Radził sobie z makijażem dobrze, nie rozmazywał, wszystko zostawało na waciku. Czasem przy grubszej warstwie maskary czy kredki musiałam powtórzyć tą czynność.

4. Czemu odstawiam?
Czyli najważniejsza odpowiedź w tym poście. Odstawiam ten produkt ponieważ MUSZĘ to zrobić! Przy wszystkich jego zaletach wydajności, zapachu, konsystencji i sposobie w jaki daje sobie rade z makijażem - muszę go odstawić ponieważ zaczął (niedawno) podrażniać mi oczy. I robi to w tak uciążliwy sposób, że po przyłożeniu go na waciku do oka nie dosyć, że strasznie szczypało i oczy mi łzawiły tak mocno, że nic nie widziałam, to jeszcze gdy już otworzyłam oczy widziałam jak przez mgłę. Próbowałam sprawdzić czy może podrażnia mnie maskara lub kredka, albo może zbyt dużo mleczka nakładam ale jednak wyszło, że poprostu samo mleczko mnie podrażnia. Trochę mi smutno bo tyle czasu go używałam i było świetnie a tu odrazy coś takiego. No cóż... nie wiem, napiszcie mi czy może poprostu za długo używałam jednego produktu?

5.Czym go zastąpię?
 Zastanawiałam się nad tym trochę (w między czasue podkradałam mamie płyn micelarny z La Roche Posay, który swoją drogą wogóle mnie nie podrażniał). No ale po dłuższym zastanowieniu się stwierdziłam, że nie potrzebuję jeszcze tak drogiego płynu micelarnego więc skusiłam się na dwufazową Ziaję (pokażę Wam przy kolejnym zakupowym poście).

6. Komu polecę mleczko do demakijażu z frimy Garnier?
 Mogę polecić go wszystkim, którzy potrzebują jakiegoś niedrogiego produktu do zmywania makijażu. Naprawdę, myślę, że jeśli nie będzie Was podrażniać to z pewnością warty jest wypróbowania. Ja niestety już temu panu dziękuję za współpracę.


Jeśli macie jakieś pomysły co jeszcze mogę dodać w tego typu postach - piszcie koniecznie!
Troszkę się rozpisałam, przepraszam. Mam nadzieję, że wszystko przekazałam jak najlepiej. Czekam na wasze zdania ;***

środa, marca 09, 2011

Zakupy 22.02!

Cześć. Dzisiaj post, który miałam napisać już dawno, dawno temu. Jakoś nie mogłam się do tego zebrać ale dziś postanowiłam nadrobić ;)
Jak widzicie po tytule post będzie o tym co wszystkie najbardziej lubimy ;) czyli o zakupach, które zrobiłam już dawno temu.
Od lewej ;
- Pędzelek z For Your Beauty z Rossmann'a. Już pare razy go używałam i jest super ;) mięciutki i fajnie nakłada cienie. To jest chyba z jakiejś serii Premium czy coś takiego. Kosztował 11,99zł.
- Maseczka z marionSPA oczyszczająca z zieloną glinką. Podobno jest to produkt 100% naturalny, używałam jej już kilka razy i naprawde buzia jest gładka i taka przyjemna. Postaram się napisać kiedyś o moich ulubionych maseczkach może, jeśli jesteście zainteresowane ;) 3,99zł
- Maseczka z AVA karotenowa, z witaminami, ma poprawiać koloryt skóry. Pachnie tak sobie ale szybko się wchłania i zostawia cerę nawilżoną. Nie wiem co z tym kolorytem bo używałam jej dopiero drugi (chyba?) raz. 1,99zł
- I nic ciekawego, zwykłe małe pilniczki. Wsam raz do torebki czy piórnika ;) Troszkę są twarde na początku ale ogólnie ok. Chyba 10 sztuk kosztowało 2,79zł
Już chyba dobrze znana pianka do golenia z Rossmann'a. Jeszcze nie używałam ale pachnie bardzo fajnie, brzoskwinką ;) Mam nadzieję, że będzie dobrze nawilżać. 4.69zł
Absolutny hit! Dwie pomadki z Rimmel'a. Seria Lasting Finish. Numerki widzicie ;) Szczególnie airy fairy jest znana w internecie, dlatego też długo na nią polowałam. Gdy wkońcu znalazłam kupiłam jeszcze tą drugą, która też mi się podoba. Używam ich teraz bardzo często i podoba mi się, że nie przesuszają ust, jak to szminki lubią robić. Co śmieszne? Za 250 zapłaciłam 14,88zł, a za 070 16,99 ;D ale nie żałuję.
Ułożone tak jak wyżej ;)
I ostatnie trzy rzeczy ;)
Od lewej ;
- Odżywka do rzęs i brwi z Pierre Rene. Używam jej teraz codziennie. Na rzęsy pod tusz, a na brwi w celu ich utrzymania na swoim miejscu. Jak narazie działa ;) podoba mi się efekt na brwiach bo naprawdę trzyma je "w ryzach". Zrobię może jakąś jej recenzję za jakiś czas. 14,99zł
- Utwardzacz z Soraya. Muszę przyznać, że dzięki niemu laier na paznokciach trzyma się u mnie conajmniej o dwa dni dłużej niż bez. Więc się opłaca ;) Kosztował 8,99zł więc wcale niewiele.
- I na koniec cień z Miss Sporty. Studio Colour Mono Eye Shadow. Podobno z minerałami ;) Zwykły matowy czarny z malutkimi srebrnymi drobinkami, ale naprawdę są malutkie. Używałam go raz i wydaje się być intensywny. Nr to chyba 0081, 5,99zł.

To wszystko na dzisiaj. W najbliższym czasie możecie spodziewać się recenzji jednego produktu. Narazie nic nie zdradzam. Później mam wam do pokazania jeszcze parę rzeczy, które kupiłam. No i jak tylko przyjdzie moje zamówienie z Avon'u to też Wam pokażę ;)
Piszcie co chciałybyście wiedzieć, o czym przeczytać. Chętnie przeczytam też Wasze odczucia na temat wymienionych dzisiaj produktów ;)
Pozdrawiam wszystkich ;**


niedziela, marca 06, 2011

Rozdanie u 82inez!

Dzisiaj na celownik rzucam rozdanie u 82inez[klik!]


Bardzo fajne nagrody z firmy JOKO + bardzo łatwe zasady! Zachęcam do sprawdzenia i brania udziały w zabawie ;)


Przy okazji pozdrawiam oczywiście Agnieszkę, która jest bardzo miłą i sympatyczą osobą :*

piątek, marca 04, 2011

TAG: 40 pytań kosmetycznych.! część 2.

Tak jak obiecałam dzisiaj kończę rozpoczęty wczoraj tag ;)

21. Używasz bazy pod makijaż?
Zawsze pod makijaż nakładam krem nawilżający. Jeżeli chodzi o taką jakąś szczególną bazę to nie, nie uważam by było mi to potrzebne ;) przynajmniej narazie.
22. Ulubiony kolor cienia do powiek.
Bardzo lubię cienie w brązie i fiolecie. Najróżniejsze ich odmiany.
23. Kredka do oczu czy eyeliner w płynie?
Zdecydowanie kredka do oczu. Chyba nigdy nie nauczę się używaż eyeliner'ów.
24. Jak często dźgnęłaś się kredką w oko?
Czasem mi się to zdarza, wiadomo. Jak każdej z nas ;) Jeszcze nie mam w tym jakiejś super wprawnej ręki.
25. Co sądzisz o pigmentach/sypkich cieniach?
I tu znów - nie mogę się wypowiedzieć bo nigdy żadnego nie używałam i żadnego nie posiadam. Sądze, że to nie dla mnie, nie mam tyle cierpliwości ;)
26. Używasz kosmetyków mineralnych?
W moich "zbiorach" mam chyba tylko jeden mineralny korektor. Nie jestem pewna. W każdym razie coś napewno mam a więc odpowiedź tak.
27. Ulubiona szminka?
Od niedawna - Rimmel 070 airy fairy. Kupiłam ją niedawno ale jest naprawdę super.
28. Ulubiony błyszczyk?
Brak ;)
29. Ulubiony róż?
Hmmm... mam dylemat. Ponieważ posiadam tylko jeden róż (i jest on moim pierwszym). I nie wiem czy mogę go zaliczyć do ulubionych skoro żadnego innego nie miałam ;D Ale jak narazie bardzo go lubię i jest to róż z Essence Silky Touch Blush nr 20 babydoll.
30. Kupujesz kosmetyki na E Bay/Allegro?
Nie.
31. Lubisz kosmetyki z drogerii?
Tak. Niby czemu nie? Dziwne pytanie...
32. Czy kupujesz swoje kosmetyki od ulicznych sprzedawców lub na bazarach?
NIE!!
33. Czy chciałabyś chodzić na lekcje wizażu?
Znów mam dylemat. Z jednej strony może to i nawet byłoby fajne doświadczenie. Z drugiej jednak myślę, że sama też mogę się pomału wszystkiego nauczyć. Więc chyba jednak nie ;)
34. Czy zdarza Ci się niezdarnie nakładać makijaż?
Tak, szczególnie gdy się spieszę.
35. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć.
Efekt maski. Nikdy nie zrozumiem jak można tak wyjść z domu. I nie chodzi mi tutaj o lekkie odznaczanie się pudru od reszty ciała tylko taka typowa kreska na brodzie przez zaciemny o kilka tonów podkład. Mam parę koleżanek, które tak robią. Zapytałam je kiedyś czemu nie zetrą podkładu niżej żeby ten efekt zniwelować. Jedna popatrzyła na mnie jakbym była UFO i zapytała: "A ty chora jesteś? Chcesz fluid na szyje nakładać?" Z takim podejściem i brakiem wiedzy życzę powodzenia ;) Ale wsumie nie moja twarz.
36. Lubisz kolorowe makijaże?
Bardzo ;)
37. Która gwiazda według Ciebie ma zawsze świetny makjaż?
Nie mam pojęcia. Nie interesuję się gwiazdami, a moimi idolami i wzorami są zazwyczaj gwiazdy płci męskiej, które raczej się nie malują ;) (To znaczy, błąd, kórych nie malują styliści ;))
38. Jeśli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu  co by to było?
Puder. W moim przypadku Synergen nr 02 beige.
39. Czy wychodzisz z domu bez makijażu?
Tak.
40. Czy sądzisz, że wyglądasz dobrze bez makijażu?
Nie. Mam kompleks swojej cery przez trądzik którego najczęściej jest już coraz mniej.
41. Która firma kosmetyczna jest według Ciebie najlepsza?
Narazie powstrzymam się od odpowiedzi ponieważ nie poznałam tego tematu na tyle dobrze, żeby mieć tu jakieś zdanie ;)

Koniec. Zachęcam wszystkich do zrobienia tego tagu. Czekam na wasze odpowiedzi ;)

Teraz pokażę Wam pare rzeczy które ostatnio kupiłam.

- Mój ulubiony dezodorant - Rexona Sexy. Już nie wiem który to z kolei ale nie zamienie go na żaden inny (narazie). Jak dla mnie jest świetny. Kosztuje 8,39 zł w Rossmann'ie więc całkiem mało.
- Musiałam sobie kupić też szampon ponieważ u mnie ten z Garnier'a z olejkiem z awokoado i masłem karite wogóle nie zdaje egzaminu (ładnie pachnie i nic więcej). Wróciłam więc do Herbal Essences. Tym razem jest to szampon, który ma dodać objętość włosom. No zobaczymy, jak naraze użyłam go dwa razy i jestem zadowolona. Herbal Essences Grawitacji NIE! z ekstraktami z nektarynki i Russelii, 12,99zł.

Maseczki: (od lewej)
- Ziaja maska anty-stres z gliką żółtą dla każdego rodzaju skóry, 1,49zł
- Ziaja maska oczyszczająca z gliką szarą dla skóry mieszanej, tłustej oraz trądzikowej, 1,49zł
- Ava, warzywny ogród, maseczka z ekstraktem z pomidora z witaminami i karotenem, 1,69zł
- Ava maseczla z ekstraktem z Grapefruita, 1,69zł (dwie sztuki, ponieważ już jej używałam i bardzo ładnie pachniała, pozatym fajnie nawilża)
- i ostatnia, Ava maseczka z ekstraktem z moreli, 1,69zł
Jak widzicie zapas maseczek na jakiś czas mam ;) ale ja zawsze tak kupuję maseczki, nigdy pojedynczo. Na dzisiaj to tyle. Mam Wam do pokazania jeszcze pare produktów, które kupiłam, ale to już następnym razem.

czwartek, marca 03, 2011

TAG: 40 pytań kosmetycznych.! część 1.

1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz?
Rano przemywam twarz wodą, później tonikiem, a wieczorem zmywam makijaż i myję twarz żelem do mycia twarzy z Garniera (Podstawa Pielęgnacji z wyciągiem z winogron - zielony). Czyli można powiedzieć, że dwa razy ;-)
2. Jaki masz typ cery?
Niestety cera tłusta skłonna do niedoskonałości.
3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy?
Napisałam już w pytaniu nr 1 - żel oczyszczającu z Garniera ;)
4. Czy używasz peelingów do twarzy?
Tak. Robię peelibg twarzy mniej więcej raz w tygodniu.
5. Jaka to marka?
Obecnie mam peeling z Garniera, Podstawa Pielęgnacji z żywą wodą z owoców + witamina E.
6. Jakiego kremu do twarz używasz?
Na dzień używam Nivea Soft, a na noc kremu ochronnego Bambino.
7. Czy masz piegi?
Nie.
8. Używasz kremu pod oczy?
Nie. Narazie przymierzam się do kupna. (Zatem piszcie jaki krem możecie mi polecić ;)
9. Miałaś kiedyś problem z trądzikiem?
Nie - MAM go cały czas. Choć teraz już są to raczej pojedyncze wypryski.
10. Używałaś kiedyś tabletek przeciw trądzikowych?
Nie.
11. Jakiego podkładu używasz?
Nie używam podkładu. Używam kremu tonującego z Ziaji z serii Nuno i pudru Synergen z Rossmann'a.
12. Co z korektorem?
Pod oczy używam (czasem) korektora w kremie z Inglota AMC nr 64, a na jakieś zaczerwienienia korektora w sztywcie z Avon'u.
13. W jakiej tonacji jest Twoja skóra twarzy?
Raczej jasnej ;)
14. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
Ciekawa sprawa, oczywiście na jakieś wieksze wyjścia.
15. Czy wiesz, że maskary powinno się zmieniać co trzy miesiące?
Tak wiem. Jednak ja używam maskary tak długo aż nie zauważam w niej jakichkolwiek sygnałów, które mogą ostrzec mnie, że zaczyna tracić swoją ważność. Nie widzę żadnego sensu w wyrzucaniu dobrej maskary po trzech miesiącach dla zasady ;)
16. Jakiej maskary teraz używasz?
Rimmel Sexy Curves - bardzo fajna maskara.
17. Sephora czy MAC?
Nie mogę się wypowiedzieć ponieważ z MAC'a nie używałam (ani nawet nie widziałam) nigdy żadnego produktu. Z Sephorynatomiast mam jeden cień do powiek. Więc nie mam czego oceniać ;)
18. Masz kartę pro do MAC?
Jak możecie się domyślić po poprzednim pytaniu - nie, nie mam.
19. Jakich narzędzi używasz do aplikowania makijażu?
Własnych palcy i (od niedawna) pędzli.
20. Używasz bazy pod cienie?
Tak.

Rozdzielam ten tag na dwie części ponieważ sądzę, że 40 (właściwie 41) pytań na raz to za dużo. I tak nikt większości by nie przeczytał ;) Części drugiej możecie spodziewać się niedługo. Mam też do pokazania Wam co ostatnio kupiłam, więc już wiecie co będzie potem.
Oczywiście zachęcam wszystkich do odpowiedzi na ten tag ;)
Piszcie co sądzicie o moich odpowiedziach i koniecznie dajcie znać jeżli zrobicie ten tag :)
Pozdrawiam, i dziękuję wszystkim za komentarze.