Kto do mnie zagląda?

czwartek, października 25, 2012

AKCJA OSZCZĘDZAM: wrzesień 2012!

Witajcie po wielkiej przerwie! 

Tak, wiem, że strasznie Was zaniedbałam blogowo w każdej sprawie: pisania, odpisywania na komentarze, czytania Waszych blogów. Niestety, musicie mi to wybaczyć. Wdrążyłam się już w studiowanie i mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej :) Bardzo tęskniłam za pisaniem do Was i od teraz obiecuję, że naskrobię coś chociaż raz w tygodniu  - to jest moje postanowienie! (W końcu nie samą nauką i szukaniem pracy człowiek żyje.) Czasem mam takie krytyczne momenty, że po prostu nic a nic mi się nie chce i postaram się wykorzystać je chociaż odrobinkę na bloga :)

Wiele z Was już się dopominało o mnie, gdzie jestem, czemu zniknęłam - to bardzo miłe, że o mnie pamiętacie :)

Okej, czas zabrać się do roboty, już prawie koniec października, a ja jeszcze nie podsumowałam września! Masakryczne przesunięcie! Ale muszę Wam powiedzieć, że to zaganianie dobrze robi dla mojego portfela - akcja oszczędzam w październiku będzie naprawdę spektakularna :)

WRZEŚNIOWE ZAKUPY:


1. GARNIER, CZYSTA SKÓRA, ŻEL DO MYCIA TWARZY - 11,99 zł
2. AVON, SUPERDRAMA BLACK, maskara - 16,99 zł
3. AVON, NAIL EXPERTS, zmywacz - 14,90 zł
4. AVON, PLANET SPA, TAJSKI KWIAT LOTOSU, maseczka - 8,99 zł
5. AVON, PLANET SPA, GRECKIE MORZA, maseczka - 8,99 zł


6. CHINA GLAZE, sun-kissed - 26 zł


7. SAFARI - 3 zł
8. ESSENCE, COLOUR & GO, 117 i'm so very - 6,99 zł
9. SOFTER, CRAZY COLOURS, 2  - 5,49 zł
10. NIVEA, PURE & NATURAL, dezodorant - 7,99 zł


11. GOLDEN ROSE, NAIL CARE, VITAMIN BOOSTER, odżywka - 8,90 zł


12. GOLDEN ROSE, RICH COLOR, 06 - 6,90 zł


13. MANHATTAN, LOTUS EFFECT, 68A - prezent
14. CLEANIC, patyczki - 2,99 zł
15. KOLASTYNA, tonik - 10,99 zł


16. AVON, SENSES, lagoon, żel pod prysznic - 5,99 zł
17. AVON, SKIN SO SOFT, olejek dwufazowy do ciała - 9,99 zł
18. AVON, CLEARSKIN, żel do mycia twarzy - 8,99 zł
19. AVON, NATURALS, maseczka do włosów - 7,99 zł
20. AVON, COLORTREND, lakier green morph - 9,99 zł
21. AVON, COLORTREND, SZMINKA, doll pink - 7,99 zł

Objętościowo i ilościowo jest o wiele mniej niż w sierpniu :) A jak to wyjdzie cenowo?

SUMA ZAKUPÓW WRZEŚNIOWYCH:

192,05 zł

WRZEŚNIOWE DENKO:


1. SYOSS, szampon - 9,99 zł
2. DOVE, GRANAT, dezodorant - 11,19 zł
3. DOVE, GREJFRUT, dezodorant - 7,99 zł
4. ZIAJA, mleczko ogórkowe - 6,99 zł
5. ISANA, zmywacz - 4,99 zł
6. EVA NATURA, płyn - 11,49 zł
7. ZIAJA, SOPOT, krem - 9,99 zł

SUMA WRZEŚNIOWEGO DENKA:

62,63 zł!

WYNIK MIESIĄCA:

192,05 zł - 62,63 zł = 129,42 zł!

Jak widzicie wszystko zmierza w lepszym kierunku :) 
Czekam teraz na dzień w którym wynik miesiąca będzie na zielono ! :)

Pozdrawiam Was wszystkie ciepło :* I do przeczytania niebawem :)

P.S. Wszystkie komentarze typu "ile można wydawać na kosmetyki" będą usuwane, piszę kolejny raz: ja nikomu do portfela nie zaglądam !

czwartek, października 04, 2012

WYNIKI kolorowego rozdania! Sprawdź czy wygrałaś :)

Hej dziewczyny! Zabieram się za to szybko, jak tylko mam chwilę czasu, żeby potem nie okazało się, że na wyniki czekacie miesiąc!


Podam Wam kilka danych technicznych z przebiegu rozdania :

LICZBA PRZYJĘTYCH UCZESTNICZEK: 18
- Saga
- Ewka

Klikajcie! Dziewczyny mają naprawdę świetne blogi!
A Wam dziękuję za każde zgłoszenie z osobna, chciałabym nagrodzić jakoś każdą z Was no ale niestety nie mam takich możliwości i z bólem serca muszę wybrać TYLKO/AŻ dwie.

Jeszcze przed ogłoszeniem wyników (wiem, wiem, jestem beee, że tak przedłużam :D) pokażę Wam tylko statystykę Waszych ulubionych kolorów:

FIOLET: 4
ZIELEŃ: 2
RÓŻ: 5
ŻÓŁTY: 1
BIAŁY: 3
CZARNY: 2
CZERWONY: 1
NIEBIESKI: 2
KORAL: 1

Jak widać naszą statystykę wygrywa RÓŻ, a zaraz za nim FIOLET :) Całkiem fajnie. 

OK, dobra, już nie przedłużam:
OTO WYNIKI KOLOROWEGO ROZDANIA U GOSIAQ93!

NAGRODA nr 2, czyli kolorowe drugie miejsce...
...wędruje do...

BALBINKA!
Za wesoły wierszyk, który szczerze mówiąc poprawia mi humor za każdym razem kiedy go czytam :)

NAGRODA nr 1, czyli miejsce pierwsze...
...wędruje do...
IMPONDERABILIA!
Za wszystkie przykłady i świetne wytłumaczenie wyboru :) A przede wszystkim za ich trafność.

GRATULACJE!
Zaraz piszę do Was maile! I umówmy się, że na adresy czekam mniej więcej do następnego czwartku czyli 11.10. Jeśli któraś z dziewczyn się nie odezwie do tej pory jej nagrodę wylosuję jeszcze raz :)

Mam nadzieję, że Wam wszystkim zabawa się podobała i że weźmiecie udział w następnym jeżeli zorganizuję!

wtorek, października 02, 2012

PoDenkowania wrześniowe.

Czas leci. Kolejne denko na blogu przed nami :)
Nie jest tego dużo ale jest kilka rzeczy, które zużywałam bardzo dłuuugo.


SYOSS, SHINE BOOST, szampon, 500ml - kupując go byłam bardzo ciekawa i zadowolona z różnych faktów. Między innymi z tego, że udało mi się kupić go w promocji, że spróbuję czegoś nowego no i oczywiście, że wieeeelka butla starczy na wieki. Z czasem stwierdzam, że nie wiem czy dla nas bloggerek, dziewczyn, które lubią próbować nowe rzeczy to ostatnie to zaleta. Szampon był, rzecz jasna, niesamowicie wydajny ale to chyba jego jedyna zaleta. Dobrze się pienił, nie robił nic złego ale też nie zauważyłam żadnych wielkich zmian. Nie było żadnego połysku, włosy miałam takie jak zawsze. Dziękuję mu oczywiście, że nie zrobił mi krzywdy ale nic poza tym. Raczej nie kupię ponownie bo troszkę odstrasza mnie zapach ale może spróbuję czegoś innego.

DOVE, GO FRESH, dezodorant, granat, 150ml - pisałam już o nim kilka razy. Bardzo ładnie pachnie. Ochrania wystarczająco jak dla mnie (nie wymagam od dezodorantu zastąpienia codziennej kąpieli). Wydajny.

DOVE, GO FRESH, dezodorant, grejfrut i trawa cytrynowa, 150ml - właściwie wszystko jak wyżej. Ten nie pachnie już tak intensywnie ale też dość świeżo.  Nie wiem jak to się stało, że w tym miesiącu zużyłam dwa :D


ZIAJA, MLECZKO OGÓRKOWE, CERA NORMALNA, TŁUSTA I MIESZANA, 200ml - Wspominałam Wam, że kupiłam to mleczko, a później, że niestety nie jestem w stanie go używać bo strasznie szczypią mnie oczy, łzawią i w ogóle. Oddałam go mamie, która była z niego mega zadowolona. Pokazuję go żeby nie było, że poszedł cały do kosza. Co mama mówiła? Makijaż zmywał średnio, ale sobie radził. Przede wszystkim był mega wydajny. No moje oczy widać nie są stworzone dla mleczek.

ISANA, zmywacz, 125ml - całkiem niezły ale ten z zieloną etykietką znacznie lepiej sobie radzi. Tani, nie mam mu nic do zarzucenia ale będę kupować raczej ten  drugi. Swoją drogą jestem ciekawa kiedy dojdą do wniosku, że ten dozownik jest całkowitym nieporozumieniem.

EVA NATURA, HERBAL GARDEN, DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU, 150ml - kolejne wielkie nieporozumienie ze strony producenta. Co obiecuje? Zmywać makijaż wodoodporny. Zawiera ekstrakt ze świetlika. A jak to jest w rzeczywistości? Niestety ale całe lato męczyłam się z tym czymś. Wodoodpornej maskary nie zmywa do końca. W ogóle makijaż raczej rozmywa. Jest straszliwie tłusty, wszystko się od niego klei a na oczach zostawia dosłownie olej. Fazy się praktycznie nie łączą. Serio, nie wiem o co tu chodzi. Jedyne co trzeba mu oddać to wydajność. Nigdy więcej.


ZIAJA, SOPOT, KREM OPALIZUJĄCY, 50 ml - mój absolutny ulubieniec, będę go chyba wychwalać aż po swój kres. Nie wyobrażam sobie lata bez tego kremu. Świetnie nawilża, nadaje się pod makijaż ale też i sam na twarzy cudownie wygląda. Wyrównuje lekko koloryt i posiada w sobie maluteńkie opalizujące drobineczki. Jest również wersja dla cery suchej i normalnej. Same ochy i achy :)


Nie wiem czy mi uwierzycie czy nie ale to denko pisałam kilka dni. Nie wiem jakoś nie mogłam się zebrać w sobie. Ciągle coś jest do zrobienia.
Spodziewajcie się na dniach podsumowania oszczędzania no i oczywiście wyników rozdania!

poniedziałek, października 01, 2012

Przypomnienie !

Dzisiaj ostatni dzień kiedy możecie zapisać się na moje ROZDANIE! :) 
Chętnych zapraszam TUTAJ :)
Myślę, że nagrody są warte jeszcze kilku zgłoszeń :)

Przepraszam Was za moje ostatnie ciągłe nieobecności :( Jak wiecie zaczęłam studia, już od pierwszego dnia ruszyli ostro z kopyta i nie mam czasu dosłownie na nic! Będziecie musiały to ze mną przeżyć. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną! Buziaki!

wtorek, września 25, 2012

Wrześniowe zakupy Avonowe :)

Tak, to już ostatnie zakupy w tym miesiącu :) Następny post będzie o denku, potem podsumowanie oszczędzania i możemy zacząć następny miesiąc :)
Październik na blogu zacznie się pewnie wynikami rozdania, na które możecie się jeszcze zgłaszać o TUTAJ.  Nagrody są warte spojrzenia, a pamiętajcie, że tym razem wygrywają dwie osoby!
Potem już pewnie będzie mnie troszkę mniej na blogu, ale wystarczająco dużo żebyście nie mogły o mnie zapomnieć :)

A co dzisiaj? Dzisiaj pokażę Wam moje łupy z ostatniego zamówienia z katalogu AVON



AVON, SENSES, LAGOON, 250ml, 5,99zł - Nie miałam jeszcze żadnego żelu z tej serii, zawsze musi być ten pierwszy raz. Wybrałam wersję odświeżającą, z owocami morza i perłą. Na razie tylko wąchałam, pachnie przyjemnie, bardzo świeżo ale będzie musiał troszeczkę poczekać na swoją kolej :) Butelka bardzo poręczna i ciekawy dozownik. 

AVON, CLEARSKIN, ŻEL DO MYCIA TWARZY, 75ml, 8,99zł - Bardzo mnie zaciekawił. Zawiera 2% kwas salicylowy. Mam bardzo zanieczyszczone pory, może sobie z tym poradzi. Należy go stosować codziennie, spienić na twarzy i spłukać po 30 sekundach.

AVON, SKIN SO SOFT, DWUFAZOWY OLEJEK NAWILŻAJĄCY DO CIAŁA "SATYNOWA MIĘKKOŚĆ", 150ml, 9,99zł - Nigdy nie miałam żadnego olejku do ciała tej firmy. Ciekawe jest to, że jest dwufazowy. Mam nadzieję, że nie będzie tłusty jak olej :D Jedyne co mnie smuci to, to, że na pierwszym miejscu w składzie jest alkohol. No ale zobaczymy. 


AVON, NATURALS, JOGURTOWA MASECZKA DO KAŻDEGO RODZAJU WŁOSÓW Z KIWI I MANDARYNKĄ, 150ml, 7,99zł - Bardzo dziwna rzecz. Producent nie napisał ani słowa na opakowaniu jak ten kosmetyk używać. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. I co mam teraz zrobić? Na ile zostawić ją na głowie? Spłukiwać czy nie? Stosować codziennie czy raz w tygodniu? Nieprofesjonalne podejście do klienta moim zdaniem. A może wy wiecie coś więcej?
HELP!

AVON, COLORTREND, "KOLOROWY ZAWRÓT GŁOWY", 8ml, green morph, 9,99zł - I to jest to co ja lubię najbardziej! Nowe ciekawe kolory, a nie tworzenie nowych serii lakierów z tym samy wnętrzem tylko po to żeby każda z nas skusiła się na kolejny w odcieniu, który już posiada. W sumie podchodziłam sceptycznie. W katalogu wyglądał ciekawie. I tak też jest w butelce! Kolor jest przedziwaczny ale to jest to co kocham :D Bordo-czerwień opalizujący na zielono! pyyyyyyycha <3 Mam nadzieję, że tak samo zachwyci na pazurkach :)



AVON, COLORTREND, Szminka, doll pink, 7,99zł - Kupiona na spontanie, spodobał mi się kolor w katalogu, a w sumie od jakiegoś czasu już chciałam typowo różową szminkę. I jestem mega pozytywnie zaskoczona. Pachnie cudownie, lekko waniliowo, owocowo. Poza tym pisząc tego posta na samym początku maźnęłam nią usta i kolor trzyma się tak samo intensywnie do teraz. Jest przepiękna, kremowa i nie wysusza ust. Jedna cieniutka warstwa wygląda bardzo elegancko ale i nie razi zbyt mocno. 


Kolor na zdjęciu oddany prawie idealnie, w rzeczywistości jest może tyci jaśniejsza.

Znacie te rzeczy? Dajcie znać co sądzicie! Jak zwykle czekam na komentarze :)
Buzia :)

poniedziałek, września 24, 2012

Jesiennych zakupów ciąg dalszy :)

Po raz drugi macie okazję czytać mnie z automata :) (wiem, cudowne przeżycie :D)
Nie chciałam Was zostawiać dzisiaj bez posta więc napisałam go wczoraj :) Dzisiaj cały dzień latam z moim chłopcem po Poznaniu i załatwiam sprawy studenckie. Tyyyyle latania i kilometrów przed nami, że chyba zostanę maratończykiem :D

Okej, przechodzę już do pokazywania :) Czyli łupów jesiennych ciąg dalszy :) Zapraszam :)


KOLASTYNA, REFRESH, Tonik dla cery normalnej i mieszanej, 200ml, 10,99zł - Zakochałam się ostatnio w toniku Bielendy, który niestety jest już na wykończeniu i musiałam kupić nowy. Niestety w ROSSMANN'ach chyba go nie ma, a ja byłam na szybkich zakupach akurat tam. Wzięłam ten z ciekawości, nigdy nie miałam nic tej firmy. Zobaczymy jak się sprawdzi. Wiem napewno, że do Bielendy wrócę i to nie raz ale o tym opowiem Wam więcej przy denku :)
Ten tonik ma, według producenta, przywracać naturalną równowagę, rewitalizować. Nie zawiera parabenów. Zawiera kolagen, elastynę, glikogen, minerały. Brzmi świetnie.

CLEANIC, PATYCZKI KOSMETYCZNE, 200szt., 2,99zł - nie wiem czy już Wam się chwaliłam ale wychodzą mi ósemki (obie naraz!). Szczególnie prawa potrafi dać o sobie znać. Mam taką maść do smarowania na dziąsła jak dla bobasów :D i muszę ją jakoś nakładać jak boli. Kupiłam te patyczki bo może ta ostra końcówka będzie to robić precyzyjniej, a nie, że ja połowę maści zjadam zamiast tam działać.Takich rzeczy akurat nigdy w domu za wiele.

MANHATTAN, LOTUS EFFECT, 11ml, 68A, 13,99zł - Dostałam od mojego chłopaka :) W buteleczce kolor bardzo ciekawy: szary mieniący się fioletem, różem, zielenią. Niestety w rzeczywistości na paznokciach okazał się półprzeźroczysty i wyszedł perłowy z fioletowym połyskiem. Szkoda. Ale i tak ładny, mógłby tylko troszkę bardziej kryć. Producent zapewnia trwały, intensywny kolor. Mogę się zgodzić z trwałością bo jak narazie trzyma się 5 dzień bez topa i wygląda idealnie. Lakier ma wzmacniać paznokcie dzięki ekstraktowi lotosu.

H&M, BASIC, Bokserka, XS, 19,90zł - Uwielbiam te bokserki. Pasują zawsze i do wszystkiego. Kolory świetne, zawsze coś wybiorę. Bez mierzenia i zawsze trafione. Kolor śliczny - mięta, idealnie pasuje do balerinek, które Wam ostatnio pokazywałam. 

NEW YORKER, komin, 59,95zł - od dawna czaiłam się żeby sobie kupić. Już w zeszłym roku chciałam ale jakoś nie widziałam żadnego ciekawego. Teraz już MUSIAŁAM do nowej kurtki, która niestety nie będzie grzała pod szyją. Jedynym problemem było znalezienie czegoś co by do niej pasowało. Już miałam iść do kasy z bordowym jak zobaczyłam ten. Wiem, że na zdjęciu nie widać ale on wcale nie jest po prostu beżowy. Ma w sobie mnóstwo maleńkich, świecących cekinków. Poza tym wiele nitek różnokolorowych: zielonych, niebieskich, złotych, czerwonych. Wygląda cudnie. No ale musiałybyście go zobaczyć.


Miłego dnia :)












niedziela, września 23, 2012

Paznokciowy Projekt Finish - Tydzień 4: Shimmer


Kolejny tydzień = kolejne spóźnienie. U mnie staje się to już normą i byłoby dziwnie gdyby było inaczej :D

Zdaję sobie sprawę, że tym razem już wogóle nie będzie widać na zdjęciach efektu z rzeczywistości ale musicie mi w takim razie uwierzyć na słowo, że ten lakier można podpiąć pod shimmer.


A co tym razem?
GOLDEN ROSE, PARIS, 137. 
Jest to naprawdę piękny lakier. Głęboka czerń ze srebrnym shimmerkiem. Po prostu cudo. Wiem, że słabo widać to na zdjęciach ale starałam się. Dwie warstwy bez topa wytrzymały spokojnie 4 dni. Zdecydowanie lepiej wygląda z topem ale zdjęcia robiłam mu bez. Pasuje do wszystkiego: jak dla mnie na co dzień ale też i na galowo czy na imprezę. Może dlatego, że ja bardzo lubię ciemne lakiery.











Najlepiej widoczny jest chyba na zdjęciach kciuków.
Jak Wam się podoba?